Szydełkowe różności

April Showers Mandala – part 1

April Showers Mandala

Cześć, kochani!!!

Po raz drugi wzięłam udział w zabawie organizowanej przez Tatsianę z bloga LillaBjorn’sCrochetWorld. Poprzednim razem szydełkowałam razem z ogromną liczbą ludzi z całego świata przepiękną chustę Grinda. Tatsiana co tydzień publikowała fragment wzoru – pięknie, dokładnie rozpisany, z załączonym schematem, przetłumaczony na kilka języków. Potem na Instagramie można było podglądać chusty według tego wzoru dziergane w odległych zakątkach świata. Chusta wyszła na prawdę piękna. Przypomnę Wam, że wyglądała finalnie tak:

GrindaMal Shawl

Tym razem zabawa dotyczy wspólnego dziergania mandali. Tatsiana zaprojektowała wzór na podstawie grafiki, którą otrzymała od jakiejś firmy. Wykorzystała do dziergania włóczkę Stone Washed marki Scheepjes w przepięknych odcieniach szarości i błękitu. Gotową manadalę nazwała April Showers, czyli kwietniowe deszcze. Trzeba przyznać, że prezentuję się fantastycznie!

April Showers Mandala
Źródło: https://www.lillabjorncrochet.com/

Ja, po podjęciu decyzji o udziale w zabawie, postanowiłam jednak nieco zaeksperymentować. Przede wszystkim moje kolory to odcienie zieleni, żółci i brązu, leśne barwy, czyli takie jakie lubię najbardziej. Po drugie, zdecydowałam się szydełkować cienkim kordonkiem, a nie włóczką, tak aby moja mandala zamieniła się w piękną serwetę, którą będę mogła położyć na stole. Przyznam Wam się, że tak jak kolory pasują mi idealnie, tak dzierganie kordonkiem tego wzoru jest małym wyzwaniem. Strasznie dużo dłubania, na razie robótka jest mocno zbita, sztywna, ale mimo to prezentuje się pięknie. Kolejne fragmenty – pozostały jeszcze 2 – będą bardziej ażurowe, więc myślę, że i z szydełkowaniem łatwiej pójdzie.

April Showers Mandala

Za tydzień kolejny fragment wzoru zostanie opublikowany, a ja już czekam z niecierpliwością, kiedy będę mogła złapać szydełko w rękę i dalej dziergać kwietniową mandalę.