Poradniki Wideo · ubrania na szydełku

Szydełkowa chusta

Szydełkowa chusta

Przyszła jesień a wraz z nią potrzeba wydziergania czegoś cieplutkiego, milutkiego,w co będzie można otulić się w chłodniejsze dni. Taką cudowną rzeczą idealną na jesienne zimno są chusty – wzorów na nie jest mnóstwo, do wyboru, do koloru. Sama popełniłam ich już ładną liczbę. Poza tym duża, trójkątna forma jest łatwa do wyszydełkowania. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z nową chustą i nowym wzorem – pięknym oczywiście 🙂

WŁÓCZKA

Zanim opowiem Wam o wzorze, muszę najpierw kilka słów poświęcić włóczce, którą dziergałam, bo jest ona na prawdę niezwykła. Mam tu na myśli – cudowną, melanżową niteczkę, z długimi przejściami kolorów, w obłędnych wręcz barwach. Tęczową chustę dziergałam Flowersem o numerze 255.

YarnArt Flowers włóczka

Kłębuszek ma 250 gram i zawiera 1000 metrów włóczki. Nitka to mieszanka bawełny i poliakrylu, bardzo ładnie skręcona i świetna w robocie. Wielką zaletą jest oznaczenie końca niteczki w środku kłębka, tak aby można było zacząć dziergać z dowolnej strony. Daje to możliwość zdecydowania jak chcemy, by układały się kolory. Fakt, że przejścia kolorów są długie sprawia, że barwy przechodzą powoli i stopniowo przenikając się wzajemnie i daje to bardzo ładny efekt. Jeżeli chcielibyście zamówić te włóczki, to znajdziecie je w Pasart.pl : Włóczki YarnArt Flowers

WZÓR

Gdy zobaczyłam ten wzór po raz pierwszy, od razu się w nim zakochałam. Jest prosty do wykonania, dosyć gęsty i mi osobiście przypomina baldachim z liści. Po kilka rzędach wystarczy je powtarzać analogicznie aż do osiągnięcia takiej wielkości chusty jak chcemy, lub do skończenia nitki. Dużym plusem tego wzoru jest to, że zaczynamy go dziergać jakby w środku dłuższego boku, a więc nie musimy obawiać się, że nie starczy nam włóczki albo zastanawiać się w którym momencie zacząć chustę zwężać. Dziergamy spokojnie, bo wzór sam się układa.

WIELKOŚĆ I WYKOŃCZENIE

Moja chusta powstała dokładnie z jednego motka włóczki YarnArt Flowers. Jej dłuższy bok ma 160 cm, a boki krótsze po 120 cm. Robiłam ją szydełkiem 2,5 mm. Wielkość chusty jest więc wystarczająca, aby omotać ją pod szyją, gdy przyjdzie nam wyjść w chłodny jesienny dzień na dwór. Nie trzeba jej jakoś specjalnie wykańczać, ładnie wygląda, gdy zostawimy brzeg gładki. Ja pokusiłam się o wykończenie bardzo delikatne – tu już oprócz wzoru rzucają się w oczy przede wszystkim kolory, nie chciałam więc wprowadzać jeszcze dodatkowego elementu. Tak więc u mnie to dwa rządki składające się łuków z oczek łańcuszka, słupka i pikotki.

PODSUMOWANIE

Szydełkowa chusta to coś, co chyba każda dziewiarka z przyjemnością sobie wydzierga. Przyznam Wam się, że pomimo iż chust w swoim dorobku mam nie mało, takich własnych, do swojego użytku i noszenia mam zaledwie 3. Tęczowa też już znalazła swoją właścicielkę, dlatego – nie śmiejcie się – na szydełku mam już kolejną chustę. Tym razem będzie moja i tylko moja. Z włóczki Flowers w odcieniach maliny, kremu, szarości i czerni – tak by pasowała do mojej jesiennej kurtki.

Zapraszam Was bardzo do Pasart.pl – miejsca z cudownymi włoczkami, nie tylko Flowersami i innymi przydasiami dla rękodzielników.

Gdybyście zaś mieli ochotę zrobić na szydełku taką chustę, jak na zdjęciach – wrzucam filmik instruktażowy, gdzie krok po kroku tłumaczę każdy rząd chusty, jak go wydziergać.

Trzymajcie się cieplutko i do usłyszenia już niebawem!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *