Zakupy

Zakupy w Pasart.pl

Cześć moi kochani! Oj, muszę się Wam pochwalić paczuchą, która dzisiaj do mnie przyszła. Cała różowa z napisami, które zwiastują niezłą zabawę 🙂 Pasart.pl bardzo się postarał, przesyłka przyszła już następnego dnia po zamówieniu. Błyskawiczna realizacja to coś co lubię, bo jak już wybierze się kłębuszki i niteczki to czas oczekiwania dłuży się potem niesamowicie. Przyznam Wam się, że serce szybciej biło, gdy zabrała się do rozpakowywania pakunku.

I tak to wyglądało po otwarciu pudełka, po sam brzeg 🙂 Wszystko pięknie zapakowane i zabezpieczone torebkami strunowymi i folią bąbelkową. Widać, że ten kto to pakował, robił to bardzo starannie i z sercem. No, czas wyjmować cukiereczki 🙂

I tak prezentują się moje zakupy. Włóczka grubsza, cieńsza i kilka rodzajów kordonków. W tle widzicie prezent, który dostałam – cudną torbę z napisem jakże pasującym do mojego życia. Już wiem, że będzie ona zawsze przy mnie. Do tego słodka naklejka „Dom jest tam, gdzie są przydasie” – sama prawda 🙂 i nożyczki! Nie wiem skąd Pasart wiedział, że rzeczą, którą najczęściej gubię i najczęściej szukam – to właśnie nożyczki 🙂 Przydadzą się na pewno.

Zbliżenie na włóczki – grubsza Charisma to wełna w 80% z akrylem 20%, bardzo mięciutka i miła w dotyku. Zamówiłam ją w moim ulubionym zestawie kolorystycznym – szarość, zgaszony róż, biel … już powoli kroi mi się w głowie projekt  z Charismą w roli głównej.  Begonia, to mniejsze kłębuszki bawełenki – cudownie miękka, idealnie skręcona – kolory słoneczne, po 3 kłębuszki o ton jaśniejszej żółci.

wybrałam takie, których jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Jest więc grubsza Aria, średnia Ada, obłędnie cieniutkie Canarias i coś, co mnie zachwyciło od pierwszego spojrzenia – kordonek Tulip. Tulip nie jest tak cieniutki, ale jest tak gładki, błyszczący, jedwabisty, atłasowy – prawdziwe cudo! Sami spójrzcie:

Już go wypróbowałam tak na szybko do gwiazdeczki. Dzierga się nim bardzo przyjemnie, należy tylko zabezpieczyć kłębuszek gumką, lub – jak gdzieś usłyszałam – włożyć kłębuszek w odciętą stopkę rajstop – nitka bowiem jest tak gładka i śliska, że ześlizguje się z kłębuszka i istnieje ryzyko, że się poplącze. Tulip to moje odkrycie tego miesiąca – zdecydowanie!

Jak sami widzicie, miałam dzisiaj bardzo przyjemny dzień. Jak to cudownie, mieć takie zajęcie, taką pasję, która daje tyle radości, ekscytacji, zachwytu i …. szczęścia, no bo jak to inaczej nazwać? Jeżeli zobaczycie, że z okien mojego domu leci dym, oznacza to, że szydełko pali mi się w rękach, hi hi :)))

Ściskam Was mocno i do usłyszenia już wkrótce!