Szydełkowe różności

Szydełkowanie w niedzielę – tak czy nie?

Cześć kochani!

Dzisiaj chciałabym Was poprosić o wyrażenie własnego zdania w pewnej kwestii. Otóż spotkałam się z poglądem, że w niedzielę nie powinno się szydełkować, robić na drutach, haftować … generalnie, należy tylko odpoczywać. Ten pogląd związany jest z religią i przykazaniem iż dzień święty należy święcić. A więc każda osoba wierząca i kierująca się przykazaniami, powinna niedzielę spędzać na zadumie, modlitwie i skupieniu duchowym, a nie oddawać się zajęciom fizycznym (np. dzierganiu).

Dwukrotnie bezpośrednio spotkałam się z takim podejściem. Pierwsze zdarzenie miało miejsce z 10 lat temu, gdy odwiedzając rodzinę męża, po niedzielnym obiedzie, gdy wszyscy siedzieli w dużym pokoju i rozmawiali, po cichu przyniosłam sobie robótkę i usiadłam obok przysłuchując się toczonym dysputom. Nestorka rodu czyli przekochana Babcia Ania zwróciłam mi wtedy uwagę, że w dzisiejszym, niedzielnym dniu nie należy zajmować się robótkami.

Kolejny przykład, to mój teść, który może nigdy dokładnie nie sformułował wobec mnie zarzutu, natomiast jednym z jego ulubionych, męskim językiem mówionych powiedzonek jest : „niedzielna praca w g**** się obraca” co ni mniej ni więcej oznacza, że w 7 dzień tygodnia  odpoczywamy, bo i tak za co się weźmiemy to nie wyjdzie.

I tak jak, kochani rozumiem, że w niedzielę nie robimy remontów, nie kosimy trawy i generalnie nie hałasujemy, aby nie przeszkadzać tym, którzy chcą w ten dzień w ciszy odpocząć, ale …. błagam … szydełko? Czy też uważacie, że jeśli jest się osobą wierzącą, to niedziela powinna być przerwą w robótkowaniu?

Ja robótki kocham, zazwyczaj nie dziergam zarobkowo tylko dla siebie, to moja pasja… Jeżeli ktoś mówi mi: idź odpocznij – to ja idę i biorę szydełko, bo to dla mnie najlepszy sposób na relaks … czy jest coś w tym złego? Uważacie, że może być to niewłaściwe? Ciekawa jestem ogromnie Waszych opinii i czy kiedyś spotkałyście się też z negatywną czyjąś reakcją na dzierganie w niedzielę …

ściskam Was mocno!