ubrania na szydełku

Jesienna chusta – początek

fotblog1aCześć moi drodzy!!! Dzisiaj wieści z placu boju czyli dokładnie co od wczorajszego wieczoru dzieje się na moim szydełku. Przez kilka ostatnich dni szukałam wzoru na chustę – ale nie na taką zwykłą chustę 🙂 Jestem, jak wiecie, w Krakowie i wzięłam ze sobą ograniczoną ilość włóczek. I tak, mam delikatnego, włochatego, zielonego Gucia (100g) i cudną pomarańczową Mimi (50g). Gdy przyłożyłam te motki do siebie, stwierdziłam, że cudownie ze sobą współgrają kolorystycznie i w sam raz pasują na . Tak więc chusta musiała być połączeniem dwóch kolorów.

fotblog3a

Ważne też było, aby pomarańczu w chuście było mniej, z racji tego, że Eliany mam dwa razy mniej niż Gucia. Po kilku nieudanych próbach – które koszmarnie mnie zdenerwowały, bo straciłam na nie trochę włóczki pomarańczowej, której i tak mam mało, w końcu trafiłam na to co chciałam 🙂 Pomarańczowe paski to same półsłupki, natomiast zielone rzędy, to słupki podwójne. Dziergam grubszym szydełkiem 3,0mm, tak aby chusta była mięciutka. No i przy okazji sprawdzam w praktyce kolejne już, czyli trzecie, szydełko z Biedronki. Robi się nim świetnie!

fotblog2a

Mam też plan, co zrobić z końcówkami nitek, które muszę obcinać po każdym rzędzie. Wiążę je parami w supełki, tak aby zabezpieczyć robótkę przed spruciem, a na samym końcu ten jeden brzeg chcę objechać pomarańczowymi półsłupkami i w ten sposób ukryć końcówki, bo jakbym miała je teraz wszystkie wrabiać, to dziękuję bardzo …

I tak mi pięknie mija deszczowy poniedziałek … przy kawce i szydełku. Jeżeli wszystko pójdzie według planu, jutro jadę do domu, czyli do Gniezna 🙂

Ściskam Was mocno!!!

  • Agata

    Zapowiada się piękna chusta, pozdrawiam 🙂

    • Anna Crochet

      Dzięki, kochana!!! <3