Szydełkowe różności

Zakupy włóczkoholiczki

Cześć moje kochane!!! Z grupy szydełkowej wiem, że nie tylko ja odwiedziłam dzisiaj jeden z supermarketów, gdzie była dostawa fajnej włoczki za okazyjną cenę. Jak przystało na włóczkoholiczkę, zakupiłam pokaźną ilość motków, a raczej motów – bo są one na prawdę sporej wielkości. Jeden motek ma 400g, 1200 metrów i jest 100% poliakrylem. Brałam co było, czyli trafiła mi się szarość, czerwień, czerń, melanż beżowo-niebieski i melanż odcieni różu.

Gdzie ja to wszystko schowam i co z tego wydziergam? Jeszcze nie wiem …. Wiem natomiast, że jestem mega szczęśliwa. Bliscy patrzą na mnie nieco dziwnie, bo przechodząc obok tapczanu, na którym leżą motki, za każdym razem któryś głaszczę 😉

fot1 fot2 fot3 fot4