Właśnie teraz

Szydełkowa poducha w kolorach zieleni

Cześć kochani!

Ostatnio mało mnie tu było … małe i niespodziewane zawirowania zdrowotne stanęły mi na drodze i musiałam trochę skupić się na innych sprawach. Teraz czekam na badania, które odbędą się w przyszłym tygodniu, a żeby się nie denerwować i nie myśleć o głupotach, złapałam za najlepszy środek relaksujący na świecie – szydełko! Żeby sobie zafundować podwójną dawkę przyjemności, wzięłam przepiękną włóczkę z pasmanterii Kolorowewloczki.pl (wcześniej ), która czekała już na mnie od jakiegoś czasu. Niteczka jest w 50% bawełną i w 50% akrylem. Ma cudowne, długie przejścia kolorów. Jest w odcieniach od ciemnej zieleni, przez oliwkę, pistację, aż do wanilii. Coś pięknego!

Jak zawsze, aby zaakcentować cudowne barwy, wybrałam wzór najprostszy z możliwych – . Wymierzyłam sobie tylko boki, przeliczyłam początkową liczbę oczek i do dzieła. Przód poduchy już mam. Ciekawa jestem, czy starczy mi włóczki na jeszcze jeden taki prostokąt. Chciałabym później zanieść oba przody do krawcowej, która uszyłaby mi zielone plecki do poduszek.

Powiem Wam, że na prawdę dzierganie przypomina trochę medytację, przynosi ukojenie, uspokaja myśli, wszystko wraca na swoje miejsce. Z szydełkiem po prostu lepiej się żyje 🙂

  • Aga Kpl

    Nic dodać nic ująć:). Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! 🙂

  • Piękna praca 😉
    Mam nadzieję, że zdrowie wróci do normy :*