Szydełkowe różności

Dzień Kota

cats77Muszę napisać chociaż kilka zdań o swoich Kotach, wszak kochają one kłębuszki tak samo jak, a może jeszcze bardziej 😉 Przyznam Wam się, że ja jestem kompletna psiara – psy są dla mnie tak kochanymi, prawdziwymi, wyjątkowymi przyjaciółmi, jak żadne inne zwierzę. Mam w domu w związku z tym 2 sznaucery. Za kotami nigdy nie przepadałam i chyba jak to w życiu bywa, los sam mnie nimi obdarza i w każdym „moim” kocie zakochuje się bezgranicznie 😉

Na początku była Kicia i Mela – 2 persiczki. Kicia (biało-czarna) diabelnie mądra, Mela(biszkoptowa) to kot, który funkcjonował tylko na linii kanapa, miska, kuweta. Pochodziły z tej samej hodowli, Kicia o rok starsza, i też rok po sobie odeszły  :'(

koty1

W między czasie u rodziców pojawił się Puszek – wybrany przeze mnie osobiście w schronisku na Warszawskim Paluchu. Jak był mały – był miły. Dorósł – zrobił się statecznym, poważnym, totalnie zadufanym w sobie kocurem, który wszystkich traktuje z równą pogardą. Nie lubi głaskania, a gdy zdarzy się, że ktoś do niego zagada, patrzy takim wzrokiem, że człowiek sam milknie i robi mu się głupio.

puszek2

No i Kicia numer 2. Gdy przeprowadziliśmy się do Gniezna po prostu któregoś dnia wspięła się na daszek niewielkiego zadaszenia w ogrodzie i zajrzała do oświetlonego pokoju. Okno zaraz ktoś uchylił, a mała jak weszła, tak już została. Jest niesamowicie mądra, bardzo inteligentna i sprytna. Potrafi się przytulać, i ma manie ugniatania kolan lub brzucha łapkami. Wzrusza się też wtedy i zaczyna jej kapać z noska. Poza tym jest kotem gadającym – można spokojnie zadawać jej różne pytania, a ona miaucząc na nie odpowiada ….Uwielbiam ją do granic!

kitkaI Puszek i Kicia zostały dzisiaj podwójnie wymiziane oraz miseczki zostały dodatkowo wypełnione pysznościami. Mam nadzieję, że są zadowolone z dzisiejszego Dnia Kota 🙂

Ps. Moje rodowe nazwisko zaczyna się też od słowa Kot…. 🙂

Ściskam Was mocno!

  • Świetne kotki 🙂
    Ja nigdy nie miałam kota w domu, były u babci (ale to takie koty podwórkowe). Po za tym jakoś tak nie przepadałam za kotami. Dalej nie cierpię jak się kot łasi mi po nogach (na szczęście do moich jakoś to dotarło i prawie tego nie robią). Ze 4 lata temu mama przywiozła do domu, małą kotkę Ziutkę. I tak zaczęła się przygoda z kotami. U męża też był kocur Rysiek, ale my się tylko tolerowaliśmy. Mimo to jak nam zniknął to mi brakowało go tak bardzo, że oboje postanowiliśmy że musi być w domu kot (po za tym pies strasznie tęsknił za kompanem!!!). I jeszcze jako narzeczeni adoptowaliśmy kotkę Ryszardę, bo sama wybrała sobie Tomka i jest łudząco podobna do Ryśka (może to on w innym kocim wcieleniu?). Pół roku po naszym ślubie przygarnęliśmy Helkę, kotkę która nie trafiła na dobrych ludzi a mimo to ufa każdemu człowiekowi niesamowicie… Co do samego dnia, to moje Koty same sobie sprezentowały nagrodę kradnąc mi szynkę z kanapki, no ale im odpuściłam to był ich dzień 😀

    • Anna Crochet

      Dobrze naliczyłam – 3 koteczki? 😀 Super! Martuś, a psiak nie czuje się zdominowany przez kocią społeczność babską?? 😀

  • Ewelina

    Ja nigdy nie miałam kota, poza tym – chyba nie potrafiłby dogadać się z moimi papużkami 😉 A tak w ogóle, może to śmieszne, ale trochę boję się kotów… i nie tylko ich; innych zwierząt trochę też :’) Wydaje mi się, że często są troszkę agresywne, np. kiedyś chciałam pobawić się z kotką mojej cioci, więc wzięłam sznurek i się z nią bawiłam, a potem była taka rozdrażniona i jak chciałam ją pogłaskać to mnie drapała! 🙁

    • Anna Crochet

      Heh, no niestety tak już jest, że zwierzaki, to tylko zwierzaki i zawsze trzeba brać pod uwagę, że mogą zareagować instynktownie, nie zrozumieć Twoich intencji, albo po prostu mieć zły humor i nie chcieć się bawić ani przytulać. Ja kocham moje zwierzaki ogromnie i im ufam, ale pewien margines ostrożności – zawsze musi być. Toż to bracia mniejsi o mniejszych rozumkach 😉
      No i czasem w wyniku manifestacji swojej miłości też mam podrapane ręce albo podbite oko (gdy mój 45-kilowy sznaucer podskoczył w momencie, gdy do niego się nachylałam – zobaczyłam wtedy prawdziwe gwiazdy!;)).

  • Agata

    Masz super kociaki 🙂 bardzo lubię te zwierzęta, chociaż sama żadnego nie posiadam 😉

    • Anna Crochet

      dzięki Agatko … to może pora, aby jakiegoś mruczka przygarnąć? 🙂