Szydełkowe różności

Waffle stitch – czyli splot waflowy

fot1a

Witajcie moi drodzy w ten piękny dzień! W Krakowie, gdzie aktualnie jestem, świeci piękne słoneczko. Spędziłam cały ranek przy szydełku i zaraz biegnę z psem na spacer, żeby, jak mawia mój mąż „wystawić trąbkę do słońca” 🙂 Zanim jednak wyjdę, muszę Wam pokazać, co od wczoraj jest na moim szydełku.

Większość z Was z pewnością zna ten splot. Waffle stitch, czyli splot wafelkowy jest idealny na koce i pledy. Bardzo efektownie wygląda, a do tego jest niezwykle puchaty i mięciutki. Jest też niestety włóczkożerny, ale coś za coś. Ja robię nim po raz pierwszy i żeby nie porywać się od razu na dużą formę koca, wymyśliłam sobie jesienny szalik.

fot2aSzalik będzie w pięknym kolorze zieleni. Dziergam włóczką Himalaya Everyday i szydełkiem 4mm. Tutaj kochani, kolejny sprawdzian następnego już biedronkowego szydełka. Na razie spisuje się na medal. I jak ładnie kolorystycznie mi pasuje do robótki 🙂

Włóczki mam przy sobie niestety tylko 1 motek, tak więc szalik nie będzie długi, bo tak jak wspomniałam na początku, grubość splotu zabiera nam długość robótki, której przybywa bardzo powoli.

fot3a

Przyznam Wam się jednak, że samym ściegiem jestem zachwycona. Już w marzeniach i nieśmiałych planach widzę cieplutki koc na zimę wydziergany właśnie tym splotem.

Pozdrawiam cieplutko ze słonecznego Krakowa 🙂