Szydełkowe różności

Troszkę więcej dystansu …

glupia2

Cześć kochani! Dzisiaj post w którym muszę się Wam wyżalić … sprawa tyczy się bezpośrednio szydełkowania i niesamowicie mnie dzisiaj wzburzyła …

Tak się składa, że jestem teraz gościnnie w Krakowie i wybrałam się dzisiaj z mężem na rynek. Cudna pogoda się zrobiła, świeciło słońce, tłumy kolorowych ludzi. Na rynku oczywiście kramy z różnościami, a ja instynktownie zaczęłam szukać szydełkowego rękodzieła. I znalazłam.Komórką chciałam pstryknąć kilka zdjęć , aby potem pokazać Wam. Najpierw jednak zrobiłam fotkę wizytówki pani sprzedającej, co widać na załączonym zdjęciu. Tymczasem jednak owa pani podeszła do mnie i tak wyglądała nasza rozmowa:

Sprzedająca: Proszę nie robić tylu zdjęć

Ja: dlaczego?

Sprzedająca: Bo nie wolno!

Ja: chciałam Panią zareklamować w internecie.

Sprzedająca: Tak? Albo zerżnąć!

Zamurowało mnie … Jakim trzeba być człowiekiem, żeby w ten sposób rozmawiać, takie podejście do potencjalnego klienta? Za co? A gdybym nawet w domu usiadła i zrobiła podobną serwetkę na szydełku, to co by się stało? Jest tyle wzorów dostępnych w gazetach, w internecie. Jestem przekonana, że owa Pani również szydełkowała według gotowych schematów i to nie były jej autorskie projekty.

Taki bezinteresowny brak życzliwości, brak sympatii, brak … kultury … Roztrzęsło mnie na dobrych kilka minut. Poczułam się, jakby ktoś mnie spoliczkował …

Ostatecznie więc Pani nie reklamuję i nie polecam.

  • Natalia Kościńska

    Moim zdaniem wystarczyło najpierw zapytać sprzedającą, czy wyraża zgodę na zrobienie zdjęć. Z żalem przyznaję, że w jej reakcji – choć przesadzonej – było sporo racji.

  • Witam.Sytuacja trochę przykra i nieprzyjemna.Pani sprzedająca miała rację żeby nie robić jej tyle zdjęć.Należy się wcześniej grzecznie zapytać czy wyraża zgodę.Może ta osoba sobie nie życzyć.

  • Dorota Filipowicz

    Ale czego sobie nie życzyć? Wystawiając swoje prace doskonale zdajemy sobie sprawę, iż każdy kto ma zdolności szydełkowania może (zerżnąć)Nawet zakupując zrobić kopie. Na co ta pani już nie ma wpływu i nie posiada wyłączności na talent innych osób. Myślę że,pani chodziło bardziej o pieniądze niż o wzór i tyle

  • Pani sprzedawczyni była nieuprzejma i brak jej kultury, to fakt, wyraziła się w brzydki sposób, ale zanim chcemy zrobić komuś lub czemuś zdjęcie należałoby zapytać tę osobę lub właściciela o zgodę.

  • Anna Crochet

    Dzięki za wszystkie komentarze – biorę sobie do serca Wasze opinie, ale zostanę przy zdaniu, że reakcja pani sprzedającej była przesadna i obraźliwa … Co do pytania o pozwolenie robienia zdjęć – macie racje, że wypadało zapytać…