haft krzyżykowy

Popcorn – mój pierwszy haft

Wspominałam Wam ostatnio, że zakochałam się w hafcie krzyżykowym. Pooglądałam blogi hafciarek, poczytałam i zrobiłam swoje pierwsze podejście do krzyżyków. Stwierdziłam, że na początek warto wziąć coś łatwego – dlatego mój wybór padł na nieduży haft z serii Popcorn z uroczym misiakiem. Wraz ze schematem była dołączona kanwa i komplet muliny z igiełką – czyli wszystko co potrzebne, miałam już pod ręką.

Haftować zaczęłam z ogromnym zapałem, ale już mniej więcej po godzinie zorientowałam się, że łatwo nie będzie. Przede wszystkim kanwa 16ct jest dosyć drobna. Trzeba być bardzo skupionym – u mnie na razie zerkanie w tv i haftowanie odpada – bardzo precyzyjnym i ogromnie cierpliwym. Haftu przybywa po malutku, moje oczy po mniej więcej godzinie krzyżykowania zaczynają łzawić – dlatego niezwykle ważne jest dobre oświetlenie. No i odczytywanie wzoru muszę jeszcze dopracować – bo wciąż się gubię, gdzie aktualnie wyszywam. Następny wzór skseruję i będę zamalowywać zrobione już .

W instrukcji doczytałam się, że mam wyszywać 1 nitką muliny … wahałam się czy nie będzie zbyt dużych prześwitów, ale wychodzi chyba ok. Teraz zaczyna już być widać miśka i mam coraz większą frajdę 🙂 Kolory muliny też sprawiły mi małą trudność – odcienie brązów są tak podobne, że nie wiedziałam jak je ułożyć według rozpiski … pomogła mi nieco informacja o ilości nitek w danym kolorze, ale i tak nie było łatwo i wciąż nie jestem pewna czy zrobiłam to prawidłowo …

I jeszcze jedno – haftowanie (podobnie jak szydełko i druty) uzależnia … nie można się oderwać, a czas podczas haftowania biegnie w zdecydowanie przyspieszonym tempie. Podoba mi się to coraz bardziej i tylko rąk za mało i czasu brak …

DSC_1391a