Małe serwetki

Serwetka z recyclingu

Witajcie moi kochani!!! Dzisiaj słów parę o recyclingu, czyli powtórnym wykorzystywaniu włóczek i nitek w szydełkowaniu. Jak doskonale wiecie, mam totalnego bzika na punkcie kłębków – nie mogę spokojnie przejść obok pasmanterii, a jak już do niej wejdę, zawsze wychodzę z pokaźnym zapasam niteczek. Jednak to nie jedyne moje źródło pozyskiwania materiału do szydełkowania. W secondhandach szukam swetrów zrobionych z dobrej gatunkowo wełenki i w domu później je pruje i zwijam w kłębki. Gdy moja córka wyrasta z dzianych bluzek zawsze przed ich oddaniem rozpatruję możliwość ich sprucia … no mam fizia niezłego na tym punkcie. Rezultatem jednak tego jest na prawdę pokaźna ilość kłębków i motków w moim domu.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam serwetkę, która powstała z mojego różowego swetra i fioletowego golfu. Kolory delikatne, pastelowe, dlatego nie gryzą się ze sobą. Wzór ażurowy. Całość zblokowana i lekko usztywniona. Jasne, że dziergając z włóczki, nie wyjdzie tak filigranowa i misterna jak z cienkiego kordonku, ja jednak czasem lubię zrobić takie grubsze, miękkie serwety. One również mają swój urok.

DSC_3687 DSC_3689 DSC_3690